Przedsiębiorczy na pół etatu

Kategoria: 
Wiele osób nie lubi pracy na etacie, ale jednocześnie nie ma odwagi, aby od razu założyć swoją firmę.

Własna działalność gospodarcza to duża odpowiedzialność i nie wszyscy chcą od razu wykonać skok  na głęboką wodę. Najpierw próbują wysondować rynek, sprawdzić, czy własna firma będzie przynosiła zyski, dopiero potem decydują się na przejście na swoje.

Z zamiłowania fotograf, marketingowiec z zawodu

Krzysztof cztery lata temu skończył studia na kierunku zarządzanie i marketing, pracuje jako handlowiec . Od mniej więcej dziesięciu lat interesuje się fotografią, jeszcze w liceum pracował jako fotoreporter na ślubach i innych uroczystościach. – Zaraz po swoich osiemnastych urodzinach poszedłem do zakładu fotograficznego i zapytałem, czy mógłbym przychodzić podpatrywać jak się robi fotografie studyjne , plenerowe. Chyba dobrze mi szło, bo po mniej więcej miesiącu fotograf, u którego się uczyłem, zaproponował mi, że mogę pójść z nim na pokaz mody. Dał mi jeden ze swoich aparatów, powiedział, jak powinienem się ustawić, aby uchwycić modelki w jak najlepszym świetle, tak zaczęła się moja przygoda z zawodem fotografa – mówi Krzysztof i dodaje: – Potem zacząłem dość regularnie pracować jako drugi fotograf na ślubach, studniówkach itp. Zarobione pieniądze przeznaczyłem na zakup swojej pierwszej lustrzanki. Praca fotografa w weekendy była dla mnie doskonałym rozwiązaniem w czasie studiów. Dzięki niej mogłem sam się utrzymywać, nie prosiłem o pieniądze rodziców. 

Ostatni rok studiów przyniósł w życiu Krzysztofa wielkie zmiany – ożenił się i zaczął myśleć o kupnie własnego mieszkania. – To był czas, kiedy musiałem zdecydowa,ć co dalej. Czy postawić na fotografię i próbować otworzyć własne studio, czy jednak szukać pracy na etacie w wyuczonym zawodzie. Ostatecznie zwyciężyło to drugie rozwiązanie, wspólnie z żoną zdecydowaliśmy, że praca na etacie będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem w sytuacj,i kiedy chcemy wziąć kredyt na mieszkanie – wyjaśnia Krzysztof.

Po mniej więcej dwóch latach pracy na etacie Krzysztof stwierdził, że brakuje mu fotografowania w większym wymiarze – robienie zdjęć na rodzinnych imprezach to nie to samo, co fotografowanie pokazów mody czy koncertów. – Nie ukrywam, że niebagatelną rolę odgrywały tu również względy finansowe. Mieliśmy się właśnie przeprowadzać do nowego mieszkania, potrzebowaliśmy jeszcze sporej gotówki na urządzenie nowego lokum, a jako fotograf mogłem w weekendy sporo zarobić. Nie chciałem pracować na czarno, dowiedziałem się, jak od strony formalnej wygląda założenie własnej działalności gospodarczej, kiedy równocześnie pracuje się na etacie – opowiada Krzysztof i dodaje, że najtrudniejsza w tym wszystkim była chyba rozmowa z szefem. – Dyrektor mojej firmy niezbyt chętnie chciał rozmawiać na ten temat, obawiał się, że moja dodatkowa działalność będzie negatywnie wpływała na jakość mojej pracy. Po długiej rozmowie przekonałem go jednak, że jestem w stanie pogodzić obowiązki i firma z pewnością nie ucierpi, w końcu dał się przekonać…– wspomina.

Krzysztofowi udaje się godzić pracę na etacie i prowadzenie studia fotograficznego. Kupił sporo sprzętu i wciąż myśli o rozwijaniu swojej firmy. – Na razie pracę fotografa i szefa własnej firmy prowadzę tak na pół etatu. Czasami zastanawiam się nad tym, czy w przyszłości nie skupić się już tylko na mojej działalności gospodarczej, ale ta decyzja musi być bardzo dokładnie przemyślana – puentuje.

Zza konsolety

Bartek, podobnie jak Krzysztof, jest jednocześnie szefem swojej firmy i pracuje na etacie. Nasz kolejny bohater  jest miłośnikiem dobrej muzyki, a jego praca zawodowa jest ściśle z muzyką związana.  Bartek pracuje jako realizator dźwięków w lokalnej stacji radiowej, dorabia jako DJ w klubach oraz na imprezach okolicznościowych.  – Muzyką interesuję się właściwie od zawsze, kiedyś chodziłem nawet do szkoły muzycznej, z tamtych czasów przydaje mi się czasami umiejętność gry na pianinie – żartuje Bartek i dodaje, że od zawsze pociągało go miksowanie utworów. – W ogólniaku razem z kolegą graliśmy zawsze na wszystkich szkolnych imprezach, pierwsza konsoleta, którą miałem okazję obsługiwać  to był szkolny sprzęt – wspomina. 

DJ swój pierwszy sprzęt kupił dopier,o gdy zaczął pracować w radiu. – Na pierwszym roku studiów zacząłem pracować w lokalnej stacji radiowej jako realizator dźwięków, dzięki temu rozwinąłem się też jako DJ. Czasami dorabiałem jako DJ w klubie. Z czasem doszedłem do wniosku, że moje dodatkowe zajęcie zaczyna być coraz bardziej dochodowe, pojawiły się propozycje grania na weselach, studniówkach i imprezach firmowych. Ludzie często pytali o możliwość wystawienia rachunku. W końcu zdecydowałem, że założę własną działalność. Od decyzji do realizacji pomysłu minęły mniej więcej trzy miesiące – mówi Bartek.

Pracę w radiu i prowadzenie firmy na razie udaje mu się godzić, ale jak mówi, coraz bardziej wciąga się w sprawy związane z własną działalnością. Kolejne zlecania wymagają sporo czasu, ciągle musi również dbać o t,o by nadążać za najnowszymi trendami.  Bartek – na razie nieśmiało – przyznaje, że coraz bardziej skłania się ku temu, aby skupić się już wyłącznie na własnej firmie.

Przedsiębiorca na etacie

Ostatnio coraz częściej pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, chcąc dorobić do pensji, zakładają własne firmy. Jak taka praca na dwóch etatach wygląda od strony prawnej, jakie składki do ZUS trzeba odprowadzać?  – Przedsiębiorca, który pracuje na etacie, dla celów ZUS będzie musiał wybrać kod 05 10, co oznacza, że opłaca składki ubezpieczeniowe. Jednak w praktyce składki będzie za niego opłacał pracodawca z tytułu przychodów pochodzących z umowy o pracę. Jest jednak jeden warunek: zarobki nie mogą być niższe od kwoty minimalnego wynagrodzenia.  Po opłaceniu składek przez pracodawcę przedsiębiorca nie musi już sam opłacać ZUS-u z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, chyba, że chce to zrobić dobrowolnie, a ma do tego prawo– wyjaśniają eksperci z serwisu www.biznes-firma.pl.

Z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że przedsiębiorca, który jest jednocześnie zatrudniony na podstawie umowy o pracę i spełnia warunki objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym ze stosunku pracy, może dobrowolnie sam opłacać składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. W takim przypadku będzie musiał jeszcze obowiązkowo opłacić składkę na ubezpieczenie wypadkowe. Natomiast ubezpieczenie zdrowotne trzeba opłacać obowiązkowo z każdego źródła zarobkowania. Składki zdrowotne płacimy więc z każdego miejsca, w którym jesteśmy zatrudnieni.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT 

Monika Szeczuk

Fot. Stockfreeimages.com

Skomentuj artykuł