Przedsiębiorczość i finanse od kołyski

Tagi: 
Stare przysłowie mówi, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Kilkuletnie dzieci uczymy pisać, czytać, coraz częściej przedszkolaki uczą się też języków obcych. Dlaczego więc nie uczyć dzieci inteligencji finansowej, tak by w przyszłości potrafiły dobrze poruszać się w świece finansów? Barbara Wrzosek i Marcin Arkusz twierdzą, że dzieci można nauczyć inteligencji finansowej, wydali nawet książkę, dzięki której maluchy nauczą się czym są pieniądze.

Edukacja finansowa od najmłodszych lat

W rodzinach raczej niewiele mówi się o pieniądzach, zwłaszcza najmłodsi wiedzą mało o tym, czym są pieniądze i jaką tak naprawdę mają wartość. - Zrozumieni,e czym jest gotówka, czym jest kredyt i konsumpcja, oszczędzanie, a czym wydawanie, jest możliwe i bardzo ważne w budowaniu świadomości finansowej dzieci - podkreśla Marcin Arkusz, współautor książki „Max i Tomek na drodze do prawdziwego bogactwa!” wydanej nakładem Akademii Inwestora.

Marcina Arkusz podkreśla, że  pieniądze dają ludziom, tak młodym, jak i dorosłym, możliwości podejmowania decyzji. Edukowanie i motywowanie dzieci, aby regularnie oszczędzały i inwestowały pieniądze, pozwoli im zachować więcej zzebranych pieniędzy i rozsądniej wydawać własne. Codzienne decyzje związane z wydawaniem mogą mieć bardziej negatywny wpływ na finansową przyszłość dzieci niż jakakolwiek decyzja inwestycyjna jaką podejmą.

Jak uczyć dzieci  zarządzania pieniędzmi?

- Jak tylko dzieci nauczą się liczyć, należy wprowadzić je w świat pieniądza. Pokazać, jak wyglądają pieniądze, jakie mamy monety, a jakie banknoty. Dzieci najszybciej uczą się przez obserwację i powtarzanie- zachęcają Barbara Wrzosek i Marcin Arkusz. Bardzo ważne jest, aby dzieci wiedziały, jaka jest różnica pomiędzy potrzebą, zachcianką a pragnieniem. To przygotuje je do podejmowania właściwych decyzji finansowych w przyszłości.  - Dzieci należy uczyć, jaka jest wartość pieniądza, jak oszczędzać, pomnażać i jak rozsądnie wydawać pieniądze. Samo oszczędzanie jest nudne. Aby stało się zabawą, musi być związane z celem. Ustal z dzieckiem cel oszczędzania pieniędzy. To pomoże rozwinąć w nim poczucie odpowiedzialności za siebie i własne pieniądze. Kiedy osiągnie swój cel i oszczędzi pieniądze na przykład na wymarzoną zabawkę, to jego zadowolenie i poczucie własnej wartości sprawi, że będzie to również nagroda dla ciebie - podkreślają autorzy.

 

Skąd pomysł na książkę, która pomoże nauczyć dziecko inteligencji finansowej?

- Książka w zamyśle przeznaczona jest dla młodszych dzieci. Chcieliśmy, aby nie był to nudny wykład prowadzony z punktu widzenia dorosłych. Dlatego właśnie powstały postacie Maxa, Tomka i Kasi, aby dzieci mogły się z nimi utożsamić. Książka powstała z inicjatywy Basi i to właśnie dzięki niej dzieci mogą rozwijać swoją inteligencję finansową w tak oryginalny i przystępny sposób. Ogromną inspiracją do napisania niektórych sytuacji była moja córka Weronika. Są one bezpośrednio wzięte z jej życia. Historia Maxa i Tomka powstawała w dużej mierze z myślą o niej i jej rówieśnikach. Jako rodzic sam chciałem rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach. Razem z Basią wymyśliliśmy więc opowieść, która mi to umożliwiła, jednocześnie bawiąc - wyjaśnia Marcin Arkusz.

Książeczka jest bardzo bogato ilustrowana - dzięki temu  dziecko zdobywając  wiedze finansową z pewnością nie będzie się nudziło.  Dodatkową zaletą są publikacji są ciekawe ćwiczenia , które dzieci mogą wykonywać w domu. Autorzy książeczki zapewniają, że pierwsze kroki Maxa i Tomka w świecie pieniędzy to dopiero początek drogi. Już powstają dalsze przygody chłopców.

Więcej o książeczce uczącej dzieci inteligencji finansowej można dowiedzieć się ze strony internetowej wydawcy.

Fot.: © Inspe | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images

Skomentuj artykuł