Firma założona w kryzysie przetrwa

Kryzys, wszędzie kryzys... jak się jednak okazuje, Polakom on niestraszny - nadal zakładamy firmy, choć ilość przedsiębiorczych osób nie rośnie lawinowo.

Ilość osób prowadzących działalność gospodarcza według GUS najświeższych danych nie napawa optymizmem – w końcu września br. zarejestrowanych było niespełna 2,9 mln jednoosobowych firm. Jest to wynik mniejszy o… 50 tys. niż dokładnie dziewięć miesięcy wcześniej 31 grudnia 2010 roku. Jest jedno „ale”…

Jak się jednak okazało, ten kolosalny spadek jest wynikiem aktualizacji danych GUS, który w tym roku wykreślił z list przedsiębiorców, którzy zmarli, a przed śmiercią nie wyrejestrowali działalności. Działania takie podjęto z powodu ubiegłorocznej nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów umożliwiającej wykorzystanie informacji o osobach zmarłych uzyskanych z systemu PESEL. W efekcie z ewidencji znikło prawie 72 tys. firm. Jaki z tego wniosek? W pierwszych trzech kwartałach 2011 r. liczba aktywnych firm nie skurczyła się, lecz wzrosła – i to o ponad 20 tys. podmiotów.

Skąd taki trend? Jak podaje „Gazeta Prawna”, jest on wynikiem kłopotów młodych Polaków ze znalezieniem pracy:

– Podejrzewam, że coraz więcej młodych osób, obserwując kłopoty na rynku pracy, na którym znalezienie etatu jest coraz trudniejsze, zdecydowało się założyć własną działalność gospodarczą lub planuje jej podjęcie – cytuje dr Małgorzatę Starczewską-Krzysztoszek, główną ekonomistkę PKPP Lewiatan „GP”.

Zdanie Starczewskiej-Krzysztoszek podziela Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP. Jej zadaniem liczba nowo zakładanych przedsiębiorstw byłaby wyższa, gdyby nie cięcia z Funduszu Pracy na finansowe wsparcie bezrobotnych mających pomysł na własny biznes (od stycznia września br. Pieniądze na działalność otrzymało tylko 18 tys. Bezrobotnych, czyli trzykrotnie mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego). 

– Zainteresowani własnym biznesem uzyskują środki na rozpoczęcie działalności z funduszy unijnych, regionalnych czy prywatnych. Korzystają z oszczędności, pomocy rodziny albo przyjaciół. Na początku samodzielnej kariery często nie potrzebują dużych kwot – wyjaśnia Starczewska-Krzysztoszek.

Specjaliści zgodnie prorokują, że przedsiębiorczość Polaków będzie mieć odzwierciedlenie w nowo powstających firmach. Niestety, wielu z nich poniesie porażkę. Dane jednak napawają optymizmem i w ich świetle słowo „kryzys” – tak chętnie odmieniane przez przypadki najczęściej jak się da – wcale nie jest straszne: z małych firm utworzonych w kryzysowym 2009 r. przetrwało 77 proc., ale już na przykład z tych utworzonych w 2004 r. tylko 62 proc. Jaki z tego wniosek? Firmy założone w kryzysie maja większe szanse na przetrwanie!

 Fot.: © Rafter | Stock Free Images & Dreamstime Stock Photos

Skomentuj artykuł