Najlepsze innowacje A.D. 2012

Kategoria: 
Magazyn „Time Tech” na swojej stronie WWW przedstawił przegląd najciekawszych innowacji minionego roku. Zostały one pogrupowane według wartości odkrycia. Rozpiętość? Od darmowych po bezcenne!

Magazyn „Time Tech” na swojej stronie WWW przedstawił przegląd najciekawszych innowacji minionego roku. Zostały one uszeregowane według wartości odkrycia. Rozpiętość? Od darmowych po bezcenne!

Chmura pod sufitem

Cena: innowacja bezcenna

Holenderski artysta Berndnaut Smilde wynalazł sposób, by wytworzyć niewielką, idealnie białą chmurę... w pomieszczeniu. Proces wymaga bardzo skrupulatnego zaplanowania: należy zadbać o odpowiednią temperaturę, wilgotność powietrza, a także oświetlenie. Gdy tylko wszystko zagra, Smilde uruchamia maszynę do tworzenia mgły i oto pojawia się chmura „pokojowa”. Zjawisko widoczne jest tylko przez chwilę, a efekt wywołuje dreszcz emocji.

Zróbmy sobie traktor

Cena: innowacja darmowa

Nasz na stałe mieszkający w USA rodak Marcin Jakubowski potrzebował 6 dni, by zbudować traktor. Potem opowiedział, jak tego dokonał: zrobił projekt, budżet i wideo pokazujące, jak złożyć maszynę, i wrzucił wszystko do Internetu – do ściągnięcia za darmo.

Jakubowski, który jest nie tylko farmerem i inżynierem, ale także założycielem Open Source Ecology, stworzył listę 50 najbardziej potrzebnych człowiekowi maszyn – od pługu po piekarnik – i obecnie pracuje nad tanimi wersjami DIY (Do It Yourself – zrób to sam) każdego z tych urządzeń.

Śrubokręt bez kręcenia

Cena: 40 $

Czujniki znane szerszemu odbiorcy z Xbox Kinect czy Nintendo Wii mają zastosowanie nie tylko w grach. Podobne urządzenie zamontowano w elektrycznym śrubokręcie – wkrętarce. Za odpowiedni nacisk i kierunek kręcenia śrubką odpowiada mikroprocesor. Sterowanie jest dziecinnie proste: lekko pochyl maszynę w prawo, by zakręciła się zgodnie ze wskazówkami zegara. Pochyl w lewo, a zacznie wirować odwrotnie – to wszystko dzięki wewnętrznemu żyroskopowi.

Ślisko, czyli LiquiGlide

Cena: około 25 ¢ za butelkę

Pięciu studentów MIT oraz ich profesor Kripa Varanasi wynaleźli sposób na stworzenie powierzchni, do której nic nie przywiera – stworzyli substancję na bazie roślin, która stanowi mikroskopijny śliski "płaszcz" dla powierzchni. Zastosowanie? Od butelek po skrzydła samolotów.

Bez nerwów, jest OraQuick Home HIV Test

Cena: 40 $

Wystarczy odrobina śliny i 20 minut, by OraQuick wykrył przeciwciała sygnalizujące HIV. Jest to pierwszy test na tę przypadłość do wykonania samodzielnie.

Do zestawu dołączono także poradnik dla seropozytywnych osób, w którym znajduje się m. in. kontakt do 24-godzinnej infolinii, gdzie osoba, która właśnie dowiedziała się o nosicielstwie, znajdzie pomoc.

Słoneczny destylator wody Eliodomestico

Cena: 50 $

Gabriele Diamanti stworzył napędzany promieniami słonecznymi destylator wody do użytku w krajach Trzeciego Świata (i innych miejscach, w których brak wody). Jest on o połowę tańszy i o 67 procent bardziej wydajny niż dotychczasowe rozwiązania. Projekt jest dostępny bez licencji – oby lokalni przedsiębiorcy zechcieli z niego skorzystać i rozpocząć masową produkcję na potrzeby swoich społeczności.

Więcej

Gadające rękawiczki w służbie głuchym i niemym

Cena: 75 $

Czterech ukraińskich studentów wynalazło rękawiczki, które umożliwiają osobom głuchym I niemym porozumiewanie się z osobami nieznającymi języka migowego. Rękawiczki wyposażono w sensory, które rozpoznają gesty języka migowego i transkrybują go na tekst w smartfonie, który z kolei przekształca je w mowę.

Technopupil

Cena: 59,99 $

Pokolenie dzisiejszych 25- i 30-latków wychowało się z Tamagotchi w kieszeni, a ich dzieci zamiast „jajek” będą hodować w swoich urządzeniach mobilnych technopupili, czyli Techpet. Nowa zabawka marki Bondai, twórcy Tamagotchi, poszła tu o krok dalej: stworzyła aplikację na iPhone’a, która pozwala na wirtualną opiekę nad e-pieskiem. Telefon należy zamontować w specjalnym korpusie (o wyglądzie psa, oczywiście) - et voila! Psiak ma słodką animowaną buzię, rozpoznaje gesty i słowne komendy (przez głośnik telefonu i mikrofon). Wymaga karmienia "dotykowego" przez ekran.


Odlotowe buty Nike Flyknit Racer

Cena: 150 $

Konstruktorzy firmy Nike postanowili stworzyć obuwie superlekkie. Wagę buta obniżyli do zaledwie 160 gramów dzięki zbudowaniu go z jednego kawałka materiału – bez nawet jednego szwu. Konstrukcja przypomina robioną na drutach skarpetkę. Dzięki tej technice but rzeczywiście prawie nie waży, dodatkowo dopasowuje się do stopy dzięki różnym splotom. Efektem dodanym jest ekologia – mniej odpadów trafia na śmietniki!

Sokole oko

Cena: ok.  500 $

Jak zapewnić jak największe bezpieczeństwo tym, którzy chronią innych? Na pomysł wpadł student MIT i jednocześnie żołnierz Army Ranger. By zapewnić maksimum bezpieczeństwa strażakom i policjantom, stworzył kulę wielkości rękawicy baseballowej z sześcioma kamerami. Wyrzucona w górę, pokazuje otoczenie, które widzi. Dodatkowo podaje dane dotyczące temperatury powietrza, zanieczyszczeń itp. Informacje te przesyła na urządzenia mobilne.

Zbroja damska

Cena: 555 $

Kobiety to nie mężczyźni, tylko mniejsi – dlatego nie wystarczyło zmniejszyć męskich zbroi-mundurów, by pasowały na służące w armii panie: odzież dla żołnierzy płci męskiej jest za duża i zbyt luźna (nawet najmniejszy męski rozmiar nie leży odpowiednio), przez co nie chroni wystarczająco dobrze przed pociskami i odłamkami. Właśnie dlatego w fazie testów są specjalistyczne mundury wojskowe szyte specjalnie na kobiece ciało.

Nowy gadżet Sony

Cena: 649,99 $

Aparaty cyfrowe nieustannie maleją, nie tracąc nic z możliwości. W 2012 roku firma Sony zrobiła jednak ogromny krok naprzód w postaci aparatu RX100. Urządzenie jest mniejsze niż najmniejszy aparat dostępny na rynku – ma 1 cal grubości – a jednocześnie ma cechy profesjonalnej lustrzanki cyfrowej.

Latajmy!

Cena: 600–2000 $ za kostium

Latanie bez sprzętu, a jedynie dzięki sile mięśni przestaje być domeną ptaków. Pierwsze kombinezony Wingsuit Racing służące do latania (no, bezwładnego, choć kontrolowanego spadania) zostały z sukcesem przetestowane z październiku 2012 r. Lot rekordzisty oglądały rzesze na całym świecie.

Okulary Google

Cena: 1 500 $

Okulary Google (zdjęcie główne) to komputer umieszczony w obudowie przypominającej oprawki bez szkieł. Dzięki nim rzeczywistość zmiesza się jeszcze bardziej ze światem wirtualnym – jeden nie będzie przeszkadzał drugiemu. Urządzenie pozwoli korzystać z Internetu ruchem gałek ocznych, na bieżąco dodawać treści do portali społecznościowych (np. zdjęcia do albumów w Facebooku). Szary Kowalski (o ile będzie go na to stać!) będzie prawdopodobnie mógł nabyć supergogle Google’a w 2014 roku.

Baxter

Cena: 22 000 $

Baxter został powołany do życia przez twórcę takich gwiazd technoświata jak Roomba - Rodney’a Brooksa - i reprezentuje nową klasę robotów. Powstał do wykonywania prostych powtarzalnych zadań, jak np. pakowanie. Jest wystarczająco tani i wystarczająco prosty w obsłudze, by zawitał do przedsiębiorstw, które dotychczas mogły pomarzyć o takim pomocniku.

Samolot bezzałogowy Switchblade Drone

Cena: ok. $40000–$150 000

Mierzy 2 stopy i waży 2,7 kg. Na pole walki może zostać wniesiony w plecaku. To kamikadze: osoba sterująca korzysta z wideo w czasie rzeczywistym, dlatego może precyzyjnie wycelować nim w pożądany cel i dokonać zrzutu. Zamontowane w nim detonatory wybuchną, dokonując zniszczenia.

Sedan marki Tesla, model S

Cena: 49 900 $

Czterodrzwiowy, elektryczny, o linii podobnej do aut spod znaku Jaguara - to właśnie Tesla model S. Może przejechać 426 km na jednym ładowaniu (gdyby jeździł na paliwo, osiągnąłby wynik 2,6 l/100 km). Sterownie odbywa się za pomocą ekranu dotykowego. Co ważne, marka stawia też stacje benzynowe, tfu, prądowe, by posiadacze tej wspaniałej maszyny nie byli skazani na własne gniazdka.

Dryfująca farma rybna

Cena: ok. 750 000 $

Firma z Hawajów działająca w branży rybnej, Kampachi Farms, wymyśliła sposób, jak zaspokoić pragnienie na świeże i doskonałej jakości sushi tam, gdzie dotychczas było to niemożliwe. Metoda jest niemal całkowicie nieinwazyjna dla środowiska.

Pomysł opiera się na skonstruowaniu dryfujących klatek z GPS z młodymi łososiami w środku. Klatki te mają być wpuszczone do oceanu, gdzie ryby będą dorastać w swoim naturalnym środowisku. Firma liczy na wielkie połowy doskonałych gatunkowo ryb. Pierwsze testy zostały już przeprowadzone na mniejszą skalę, z bardzo dobrymi wynikami!

Kombinezon kosmonauty Z-1

Cena: nieznana

Najważniejszy cel pierwszego kombinezonu kosmicznego NASA – poza oczywiście utrzymaniem kosmonauty przy życiu – to wyglądać wystarczająco kosmicznie. Tak więc zwykłe kombinezony pilotów były przerabiane pod tym kątem (po prostu szyto je ze srebrnego materiału). Teraz, gdy USA szykują się do podboju kolejnych zakątków kosmosu, sprawa nieco się komplikuje.

Kombinezon Z-1 jest zbudowany ze specjalnych włókien, chroni przed promieniowaniem, pozwala kosmonaucie przypiąć się specjalną powięzi do statku kosmicznego, co pozwoli mu wchodzić i wychodzić bez wpuszczania do wewnątrz lub wypuszczania na zewnątrz szkodliwych substancji.

Łódź podwodna Challenger

Cena: 8 milionów $

Challenger zasłynął osiągnięciem największej na świecie głębokości – zszedł na 11 km.

Jest w stanie wytrzymać nacisk 1000 atmosfer, wyposażony jest w kamery 3D i w specjalne osie, które napędzają jego zanurzanie. Łódź została przetestowana przez Jamesa Camerona – tego samego, który nakręcił “Titanic”. I zakochał się, jak widać, w głębinach oceanu.

Bahar Towers

Cena: 245 milionów $

W Abu Dhabi, gdzie temperatury osiągają średnio 38 stopni Celsjusza, utrzymanie budynków w odpowiedniej temperaturze to wyzwanie. Budowla Al Bahar Towers ma fasadę zbudowaną z specjalnie zaprojektowanych elementów, które zależnie od potrzeb zmieniają swoje ustawienie względem słońca. Pozwala to na zredukowanie nagrzewania o 50 procent. To z kolei umożliwia zmniejszeni emisji CO2 (mowa o 1750 tonach rocznie!) – bo nie trzeba tak intensywnie korzystać z klimatyzacji.

Łazik Curiosity

Cena: 2,5 miliarda $

NASA odwiedziło Marsa nie pierwszy raz, ale jeszcze nigdy w takim stylu! Curiosity, który wylądował w kraterze Gale w sierpniu 2012 r., to maszyna wielkości SUV-a. Jednak to nie sama wizyta na Czerwonej Planecie uczyniła łazik szczególnym – tu chodzi o to, jak stanął na jej powierzchni. Otóż został opuszczony na linach z wiszącej kapsuły, niczym baletnica osiadając na podłożu, by rozpocząć swoje planowane na dwuletnie badania.

Źródło
Tłumaczenie: redakcja CM. Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych.

Skomentuj artykuł